HitchHiker - Inspiracje

WYDANIE: HITCHHIKER 01

Bujne życie wśród imprez, korporacji i technologii u większości mężczyzn w Tajlandii zostaje na chwilę przerwane. Ball ma dwa tygodnie, żeby odnaleźć spokój, ale cały Świat próbuje mu przeszkodzić. O szczegóły pytamy Rafała Skalskiego – reżysera filmu dokumentalnego „Mnich z Morza”.


Na czym polega tajski zwyczaj wyświęcania się na mnicha?

Zgodnie z tajską tradycją każdy prawdziwy mężczyzna powinien raz w życiu wstąpić do klasztoru i zostać buddyjskim mnichem, nawet na kilka dni. Zostaje wtedy takim „krótkoterminowym“ mnichem,  ale powinien żyć w taki sposób, jak ci poświęceni życiu duchowemu od dziesiątek lat i należy mu się taki sam szacunek. Tak głosi tajska tradycja, taki jest kulturowy przymus, podsycany przez rodziców, rówieśników i pracodawców.

Pierwszy raz przeczytałem o tym w reportażu Rafała Kostrzyńskiego z Tajlandii w 2009 roku. Temat od razu mnie zaciekawił. Od razu obudził moje skojarzenie z obecnym w Polsce przywiązaniem do religijnych tradycji będących w jakimś sensie rodzajem kulturowego przymusu – jak chrzest, komunia święta, czy ślub kościelny. Na swoje potrzeby, po pewnym czasie zacząłem nazywać takie podejście do wiary „religijnością instant“, przypominającą bardziej serię z pozoru pozbawionych sensu rytuałów, niż faktycznym analizowaniem sensu istnienia.

Ball płynie motorówką do klasztoru.

Dlaczego zdecydowałeś się zrobić o tym film dokumentalny?

Temat we mnie siedział i nie chciał wyjść, mimo że na początku o Tajlandii i o buddyzmie wiedziałem tyle, co nic.
Bardzo trudne było w ogóle rozpoczęcie takiego filmu – pomysły, jak znaleźć bohatera poprzedzały pytania, jak w ogóle zrobić film w Azji, jak się do niego przygotować, skąd znaleźć na to pieniądze. Po kilku spotkaniach z producentami – Agnieszką Janowską i Jackiem Nagłowskim (CENTRALA FILM), zdecydowali się produkować mój film i w 2011 pojechałem na pierwszą dokumentację, dzięki dotacji Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej.

Opowiedz o głównym bohaterze twojego filmu.

Ball to chłopak, który ma w sobie specyficzny spokój, wrażliwość, coś, co czuć tylko na niego patrząc. Jest gejem, mieszka z rodzicami, chociaż ma już grubo ponad trzydzieści lat. W ciągu dnia jest wzorowym pracownikiem korporacji, wieczorami zmienia się w wielkiego imprezowicza. Nieustannie towarzyszy mu smartfon – w świecie wirtualnym jest często dużo bardziej obecny, niż w świecie tu i teraz. Był dla mnie od początku ciekawym bohaterem ze względu na jego sytuację życiową – na urlopie nie był od kilku lat, pobyt w klasztorze miał być więc pierwszym od dawna niezawodowym wyjazdem. To, że mieszka z rodzicami także było dla mnie interesujące – bo tutaj, podczas święceń był zobowiązany do pokazania swojej dojrzałości jako mężczyzny. Poza tym, przynajmniej w teorii, w klasztorze nie powininen był używać swojego telefonu, a więc pobyt tam miał być dla niego prawdziwym wyzwaniem.

Nie zawiodłem się – praca z Ballem była bardzo ciekawą przygodą, doskonałym sposobem na poznanie człowieka, tym bardziej fascynującym, że jest to człowiek o innym temperamencie i sposobie bycia niż ja, jednak – nie mam co do tego wątpliwości – z podobną wrażliwością, ukształtowaną przez zupełnie inny świat niż ten, który ukształtował moją.

FOTOS TRAILER ONLINE (3jp)

W czym wyjątkowa jest świątynia, w której postanowił się wyświęcić Ball?

Ball na swój klasztor wybrał zupełnie wyjątkowe miejsce – Wat Khun Samut Trawat. Znajduje się on na skraju wioski, która od 50 lat jest stopniowo zalewana przez morze na skutek zmian klimatycznych w Tajlandii. Wat Khun Samut znajdował się kiedyś w środku wioski. Teraz naokoło niego jest tylko woda.

Przyjazd Balla do Wat Khun Samut Trawat zbiegł się w czasie z budową 10-metrowego pomnika Buddy, którego zadaniem ma być uchronienie klasztoru i całej wioski przed ostatecznym zalaniem. Opat klasztoru wydał na to bardzo dużo pieniędzy, które mogłyby posłużyć umocnieniu tamy.

Pobyt Balla w klasztorze to dla niego nie tylko ważne duchowe i kulturowe przeżycie, lecz także okazja do bliższego poznania Opata. Spotkanie tych bohaterów, dwóch mężczyzn, o zupełnie innym stylu życia, temperamencie i priorytetach jest kolejnym, niezwykle istotnym, wątkiem mojego filmu.

FOTOS TRAILER ONLINE (4)

Na jakim etapie jest teraz Twój film?

Dzięki pieniądzom zebranym przez portal Polak Potrafi kończymy właśnie montaż. Mam nadzieję, że film będzie można zobaczyć na jednym z wiosennych festiwali filmowych.

Poprzedni artykuł
HITCHHIKER MAGAZINE
Następny artykuł
FAROE